Mecz PGE Orlik Opole : TMH Polonia Bytom

W dniu wczorajszym PGE ORLIK OPOLE, podejmował na własnym terenie TMH POLONIĘ Bytom, w ramach 5 kolejki PHL. Do tej pory opolanie w 4 spotkaniach zebrali 4 punkty. Orlik w tych meczach zafundował sporo emocji, związanych z nierówną grą praktycznie w każdym spotkaniu. W pierwszej potyczce goniono wynik od stanu 0:3, aby wyrównać 3:3 Ulegliśmy dopiero w karnych. Następne spotkanie wyglądało zdecydowanie odmiennie. Orlik z Gdańszczanami prowadził 3:0, aby przegrać 3:4. W trzecim spotkaniu sytuacja się powtórzyła. Tym razem przegraliśmy 3:5. Musimy dodać, że porażki finalizowały się zawsze w ostatnich minutach spotkania. Czwarty mecz z SMS PZHL Katowice Opolanie wygrali gładko 7:1.

 

Wczorajszy mecz to właściwie powielanie wcześniejszych scenariuszy. I tercja rozpoczęła się dość zachowawczo z obu stron. Brakowało składnych akcji, jak i wyrafinowanych solowych popisów, aż do 13 minuty spotkania. Pięknie obsłużony Lorek, przez Radka Meidla pomknął na bramkę Bytomian i otworzył wynik na 1:0. Opolanie podkręcili tempo i po zaledwie minucie Bychawski poprawił wynik na tablicy na 2:0. Orlik będąc na fali atakował coraz zacieklej i po kolejnych 4 minutach Orlik prowadził 3:0. Bytomianie w tej części właściwie byli tylko tłem tego przedstawienia.

Druga tercja przyniosła zmiany w postawie gości. Zdecydowanie bardziej poukładana gra. Akcji nie brakowało po żadnej ze stron. Dokładnie w połowie meczu, Bytomianie znaleźli sposób na Kielera i  po zbiciu krążka wynik skorygowano na 3:1.

Trzecia tercja to popis determinacji gości i sporej bezradności w szeregach Orlika. Gospodarze praktycznie skoncentrowani byli tylko na grze defensywnej. Tak oto ziścił się koszmar opolskich fanów. Znów obserwowano chaos w szeregach Orlika, który zemścił się w ostatniej fazie meczu. Pozostało ostatnie 5 minut gry, który to Opolanie znów przestali obok meczu. Bytomianie w przeciągu 23 sekund umieścili dwukrotnie krążek w bramce Kielera. Ponownie 3 punkty odleciały w zapomnienie.

Dogrywkę zaczynano w układzie 3 na 4 hokeistów, gdyż jeszcze przez 6 sekund, Bytomianie kończyli dwuminutową karę. W trzeciej minucie dogrywki na lodzie znajdowali się, Sordon, Bychawski, oraz  Vaclav Meidl, który to tylko w sobie znany sposób umieścił krążek w bramce gości. Złota bramka i 4:3 dla ORLIKA! Dwa punkty zostają w Opolu.

PGE Orlik Opole – TMH Polonia Bytom 4:3 po dogrywce (3:0, 0:1, 0:2 – 1:0)
1:0 Jarosław Lorek – Radek Meidl, Jan Látal (12:23)
2:0 Bartłomiej Bychawski – Milan Baranyk, Martin Przygodzki (13:27, 5/4)
3:0 Milan Baranyk – Bartłomiej Bychawski, Václav Meidl (17:43, 5/3)
3:1 Mateusz Danieluk – Tomasz Pastryk, David Turoň (29:23)
3:2 Richard Bordowski – Matej Cunik (55:00)
3:3 Filip Stoklasa – Michał Działo (55:23)
4:3 Václav Meidl – Mateusz Sordon (62:03)

PGE Orlik Opole: Kieler – Bychawski, Sordon, R. Meidl, Stopiński, Lorek – Kostek, Látal, Przygodzki, Szydło, Baranyk – Sznotala, Gawlik, Gorzycki, V. Meidl, Wąsiński – Kisielewski, Sikora, Demjaniuk.

TMH Polonia Bytom: Landsman – Cunik, Działo, Bordowski, Frączek, Stoklasa – Owczarek, Turoň, Salamon, Kozłowski, Danieluk – Pastryk, Kamienieu, Maliník, Krzemień, Kalinowski – Falkenhagen, Stępień, Dybaś, Jaworski, Kłaczyński.

Attachment

Partnerzy

 
 
Page generated in 0,556 seconds. Stats plugin by www.blog.ca